Skopiuj CSS

jana

środa, 20 stycznia 2010
Podobno to normalne. Mama twierdzi, że miała trójkę zdrowych dzieci, a i tak sprawdzała, czy oddychają. Czyli że to, że śpię twarzą w twarz z Żabą to też norma?

Dzisiaj Mała zdecydowanie jest nie w sosie, martwi mnie jej katar i pokasływanie [ale jesteśmy w mieszkaniu z centralnym ogrzewaniem, więc to dla niej "inny klimat", a że temperatury nie ma (Boże, widzisz i nie grzmisz, cztery lata wbijania do głowy, że temperaturę to każdy ma, może NIE MIEĆ GORĄCZKI), to jeszcze nie dzwonię po lekarza].

I tak mijają dni. Urlop dodatkowy będę miała, w efekcie czeka mnie jeszcze kilka tygodni macierzyńskiego, potem zaległy urlop, a potem, najprawdopodobniej - urlop tegoroczny i wychowawczy. Damy radę, Samcze. Pochytamy to jakoś.
14:57, dziewczynalenina , jana
Link Komentarze (1) »