Skopiuj CSS
czwartek, 29 września 2011
Z tych wszystkich rzeczy, jakie daje internet, brakuje mi tylko bloga.
Chociaż skaczę czasem na fejsa i nk, ale to tylko dlatego, że na tamte strony nie muszę wymyślać notek.

Zmęczona sakramencko, ranna zmiana działa na mnie zabójczo, dziś mam wielki kryzys, aż mi się film urywał.

Jajca powiedziała pierwsze brzydkie słowo i to nie po mnie powtórzyła, a po Samcu - "ciul". Powtarza poza tym wszystko, co się da, jest coraz słodsza, coraz mądrzejsza i kocham ją coraz bardziej.

Z Samcem... No, cóż, obydwoje jesteśmy przemęczeni powrotem do pracy po urlopie. Staramy się na sobie nie wyżywać, ale czasem się nie da. Ale to chyba znaczy, że jeszcze jesteśmy blisko.

I naprawdę chciałabym iść do Olka na koncert, bo przecież warto razem różne rzeczy przeżywać, ale nie mam siły. Koncert jest jutro o dwudziestej, a ja o siódmej już lecę z nóg, poza tym, mama Samca też musi odpocząć od Jajcy.

I mam gg na komórce, więc czasem sobie pogaduję [czyt: zamęczam] ciężarną Mad, jak akurat jest pod ręką. Fajna rzecz, takie gg...
19:20, dziewczynalenina , pamiętnik
Link Komentarze (2) »