Skopiuj CSS
wtorek, 30 września 2008
poniedziałek, 29 września 2008
niedziela, 28 września 2008
właśnie samiec stwierdził, że fajnie jest nie mieszkać z teściami. a przed chwilą przyszedł do mnie i powiedział, że coś znalazł, ale chce za to buzi. no, więc dostał. no i co to było? gąbeczka ze słuchawki z empecza. dowcip polega na tym, że jak mi ten jeden zginął, to drugi wywaliłam. chyba. nie ma w naturze wyrzucania nawet niepotrzebnych rzeczy, ale chyba tak właśnie było. a może to był właśnie ten "odłozony"?
wtorek, 23 września 2008
świat jest mały. maleńki i właściwie to tak, jak nie ma granic, można powiedzieć, że nie ma też przestrzeni. przestrzenią są ludzie. zawsze twierdziłam, że jesli ktoś chce się ze mną spotkać, to nie wymówi się brakiem czasu, tylko ten czas znajdzie.
niedziela, 21 września 2008
nie uwierzycie! ja, która dotychczas w internecie szukałam tylko i wyłącznie tego, co mi się robiło automatem, tym razem poszłam na całość!
piątek, 19 września 2008
no i znowu zmiana. szukam. znalazłam lepszy. nazywał się "bąbelkowo", ale nie umiałam skopiować css. może to i dobrze, bo był makabryczny trochę. znaczy był uroczy. ale makabryczny.
środa, 17 września 2008
tak sobie pomyślałam, że warto coś zmienić. nie znalazłam lepszego zimowego. ten mi się podoba.
poniedziałek, 15 września 2008
nie pisałam o tym. prawdopodobnie ofiarą padł rottweiler ze schroniska. kaleki, z krótkimi łapkami. jestem wstrętna, ale podam dane tych ludziów. i psa.
niedziela, 14 września 2008
i nie będę tu pisać o zarciu czipsów w kinie, czy chlipaniu coli [kto wymyślił napoje z rurką w kinach?]
piątek, 12 września 2008
fizycznie. nie, nie poranne mdłości. czymś się strułam.
wtorek, 09 września 2008
jestem próżna i każda sława mnie satysfakcjonuje. podobno mam swoją marke - na ht zdziwiło to kogoś, jak się ucieszyłam, że jestem przewidywalna dla współforumowiczów. dlatego nie wzrusza mnie punkt o tym, że ktoś może wykorzystać moje teksty. sama pisałam do gazet i nawet nie obraziłam się na dziennik zachodni, ze mi ocenzurował BARDZO KRWAWY WIERSZ. właśnie krew z niego wyciął. a z drugiej strony... i tak nie wierzę, że do czegokolwiek mogą się przydac moje wiersze. mam sporo samokrytycyzmu.
poniedziałek, 08 września 2008
może to dlatego, że piszę, może dlatego piszę, że jestem zamknięta, potrzebuję się wyciszyć, a że w jednopokojowym mieszkanku żeby się wyciszyć, trzeba się zamknąć, więc potem wybucham, jak muszę się kontaktować ze światem.
sobota, 06 września 2008
zmienili wygląd beja, bo przeszedł pod serwis "kobieta.pl". wygląd jest brzydki. tak brzydki, że nawet ja w swojej wielkiej wyobraźni nie umiem sobie wyobrazić brzydszego... oczywiście są gorsze strony - reklamy na przykład latające po ekranie, czy to, że nadal nic nie zrobili z toplistą, a już nie wspomnę o tym, że uważam, że sposób klasyfikacji zaawansowania jest zupełnie "odupęroszczaś"...
środa, 03 września 2008
poniedziałek, 01 września 2008
jednak uważam, że tatuaż to nie wiem... jeśli miałby wyrażać jakąś ideologię, to owszem, ale tak dlatego, że ładnie wygląda...? nie, nadal mnie nie przekonujecie. no i nadal nikt nie zmierzył się ze stwierdzeniem, że co pasuje młodej nie pasuje starej. bo ta niemka mogła mieć tatuaże robione trzy lata temu.