Skopiuj CSS
sobota, 29 sierpnia 2009
po ślubie... magiczna data. w ogóle dla mnie to prawie dwa razy yle, co ja żyję...
czwartek, 27 sierpnia 2009
wtorek, 25 sierpnia 2009
możliwe, że popadam w paranoję. możliwe, że to ja się mylę, a cała reszta ma rację. że to chwilowy kryzys.

ale jednocześnie moja przekorna natura chce się wyrwać. przekora skłania mnie do myślenia, że nie chcę już tego razem. podejrzewam, że tylko przekora, bo w gruncie rzeczy mam cały czas świadomość tego, że jest nam razem dobrze. poprawka: że mi jest z nim dobrze, bo co do tego, co on czuje, to nie mam zielonego pojęcia.

wszystko wydaje mi się takie sztuczne. nieważne, że on się stara. to przestaje być ważne, ja się gubię po prostu. mam ochotę wyć chwilami, bo sama nie wiem, czego chcę. to znaczy chyba wiem, czego chcę. ale jednocześnie chcę zbyt wiele i czasem się w tym za bardzo motam.

właściwie tamtą notkę miałam usunąć, ale skoro i tak przeczytał, to w sumie bez znaczenia. oczywiście, gdybym nie zahaczyła delikatnie w rozmowie przez telefon o to, to przeszłoby bez echa. on się nie nadaje do dialogu. mogę sobie powrzeszczeć, mogę popytać, odpowiedzi poza "tak" lub "nie", ewentualnie "nie wiem" raczej nie uzyskam. czasem mam wrażenie, że wyszłam za drzewo. drzewo jest silne, daje cień, oparcie, owoce i takie tam. i jednocześnie drzewo nie wykazuje żadnych oznak uczucia [o ile nie jest chore, czy takie tam].

głupio mi po prostu. bo wszelkie rozmowy prowadzę ze sobą.
i na dodatek w moim otoczeniu szykują się znowu grubsze zmiany. i wychodzi na to, że nie umiałam sobie znaleźć faceta, który wynagrodzi mi to, że tracę kontakt z ludźmi.

ps: dzieciak ma z 1200gram. wielki, nie? biorąc pod uwagę, że może tyć nawet do 200 gram tygodniowo, liczę na to, że do szpitala pójdę z ponad półtorakilogramowym skarbem.

swoją drogą - charakter ma po tatusiu. spokojny jak cholera.
19:26, dziewczynalenina , pamiętnik
Link Komentarze (1) »
żujka ma zgon, taka leniwa się robi, odkąd jest na diecie. co ja mam z tym psem zrobić? waży 18kg, czyli 3kg więcej, niż w listopadzie, więc z mojego punktu widzenia nie jest źle. ale mój punkt widzenia wygląda tak, że w marcu ważyłam 41/42kg, a teraz 51 co najmniej, chwilowo nie sprawdzam.
niedziela, 23 sierpnia 2009
jednak wybieram się wcześniej na ligotę. z najgłupszego powodu, jaki może być. nudzi mi się.
piątek, 21 sierpnia 2009
no, tak. choćbym nie wiem, co mówiła i lubiła samotność, w pewnym momencie brakuje mi ludzi...
wszystko mnie uwiera. dlaczego tak jest, ze chcac spelnic najprostsza potrzebe gatunku, kobieta musi sie tak nameczyc?
czwartek, 20 sierpnia 2009
tych haseł jest coś około tysiąca, ale nie chciałam cytatów z filmów, czy dowcipów wedy modnych wrzucać. no i typowych, zrozumiałych tylko dla fanów sc, sp i tym podobnych i opiekunek dziecięcych...
dzisiaj znalazłam jeszcze dwa zeszyty...
środa, 19 sierpnia 2009
nie mogłam się oprzeć...
korzystając z okazji, że chowam właśnie w pudła moje stare pamiętniki, pozwolę sobie zacytować kilka zdań...
niedziela, 16 sierpnia 2009
jestem baranem. jestem zmęczonym baranem, którego powoli zaczyna nużyć walenie głową w mur niezależności mojego samca.
średnio co dwa tygodnie ostatnio mnie wkurwia. czyżby łagodzące wszystko hormonki przestały działać? mam nadzieję, że z ciążą jest wszystko w porządku.

czasami zastanawiam się, jak to jest - jedyny facet, którego wydawało mi się, nie trzeba tresować, z którym można przedyskutować pewne różnice w poglądach, a okazuje się, że ni chuja, no, delikatnie się nie da.

nie chce mi się. nie chce mi się denerwować, ale mnie wkurwia po prostu. myślę, że to nie ma sensu, tylko jeśli to nie ma sensu, to co ma? o jak na razie to ten związek jakoś ratował mój światopogląd. niestety - może ja nadwrażliwa jestem, a może po prostu straciłam cierpliwość. może po prostu mam za dużo zmartwień w tej chwili, żeby mieć ochotę jeszcze męczyć się z facetem, dla którego problemem jest wszystko, co jest dla mnie ważne?

naprawdę, zamykam się w sobie. że od dołu - to dobrze. ale ten kamień w klatce piersiowej daje w dupę.
21:06, dziewczynalenina , chłop&baba
Link Dodaj komentarz »
chwilowo tak sobie siedzę i właściwie odpoczywam. ostatnio zmiany pogody były dla mnie mordercze...
sobota, 15 sierpnia 2009
naprawdę, pod tym względem wszystko jest w genach. nie ma mowy, żeby odmłodzić się tak skutecznie kosmetykami, czy operacjami, jeśli nie ma się tego czegoś. przeraża mnie to, że osoby wyglądające młodo, zwykle starzeją się z dnia na dzień, więc nie ma nic za darmo, nie wiadomo, kogo kiedy to spotka.
środa, 12 sierpnia 2009
rozczulił mnie tym. bo ja nadal, jak za długą mam przerwę między posiłkami, wymiotuję. i wychodzę dziś taka zmarnowana po rzyganiu, a samczysko mnie wita butelką mleka. bo pamiętał, że to pomaga na kwas w gardle.
poniedziałek, 10 sierpnia 2009
Joan was quizzical; Studied pataphysical Science in the home. Late nights all alone with a test tube. Oh, oh, oh, oh. Maxwell Edison, majoring in medicine, Calls her on the phone. "Can I take you out to the pictures, Joa, oa, oa, oan?" But as she's getting ready to go, A knock comes on the door. Bang! Bang! Maxwell's silver hammer Came down upon her head. Bang! Bang! Maxwell's silver hammer Made sure that she was dead. Back in school again Maxwell plays the fool again. Teacher gets annoyed. Wishing to avoid an unpleasant Sce, e, e, ene, She tells Max to stay when the class has gone away, So he waits behind Writing fifty times "I must not be So, o, o, o.." But when she turns her back on the boy, He creeps up from behind. Bang! Bang! Maxwell's silver hammer Came down upon her head. Clang! Clang! Maxwell's silver hammer Made sure that she was dead. P. C. Thirty-one said, "We've caught a dirty one." Maxwell stands alone Painting testimonial pictures. Oh, oh, oh, oh. Rose and Valerie, screaming from the gallery Say he must go free (Maxwell must go free) The judge does not agree and he tells them So, o, o, o. But as the words are leaving his lips, A noise comes from behind. Bang! Bang! Maxwell's silver hammer Came down upon his head. Bang! Bang! Maxwell's silver hammer Made sure that he was dead. Silver Hammer Ma, a, an.
niedziela, 09 sierpnia 2009
sobota, 08 sierpnia 2009
cholera no, ten 26. tydzień jest jakiś lewy.
piątek, 07 sierpnia 2009
znaczy na dziąśle. nie chcę do dentysty... wyniki z moczu średnie.
 
1 , 2