Skopiuj CSS
poniedziałek, 30 czerwca 2008
działają prawie jak elektryczne ogórki. widzicie kozę, które rży przezd ekranem komputera, pisząc maila do kierownika, żeby zamówił małe, żółte torebki? właściwie rozbija mnie ten przecinek. jakby go nie było, to by mnie śmieszyło mniej. zresztą sprawdźcie sami...
środa, 25 czerwca 2008
że niby ja i machno korzystamy wzajemnie ze swoich kont.
niedziela, 22 czerwca 2008
środa, 18 czerwca 2008
osobno trochę, ale jeszcze tylko ten tydzień :):):)
poniedziałek, 16 czerwca 2008
już dziś nie miałam koszmarów, wczorajsza noc była niesamowicie nerwowa, a dzisiaj... hehehe.
niedziela, 15 czerwca 2008
to taka nasza rodzinna tradycja, kiedy byłyśmy młodsze, zamykałyśmy się u babci, czy ciotek w łazience i tam wąchałyśmy kosmetyki i zwierzałyśmy się.
poniedziałek, 09 czerwca 2008
właściwie rodzice sa w górach, a ja siedze u nich w domu. miło tak, szkoda że kat w pracy, tak to bym sobie poszła gdzieś z nią. może wybiorę się na spacerek, załuję, że nie wziełam żołtasa kochanego, ten pies jest niesamowity wprost. jej umiejętność skupiania wzroku na twarzy mówiącego jest prawie ludzka...
niedziela, 08 czerwca 2008
w moim regionie "gorzko gorzko" woła się przy stołach, podczas picia wódki. że niby młodzi mają osłodzić tym tak zwanym soczystym, a nie na parkiecie. takie tam rozbieżności kulturowe, cy cuś.
piątek, 06 czerwca 2008
właściwie interesuję się wszelkimi zaburzeniami ogólnie. takie ze mnie dziwadło, że bardziej interesuje mnie to, co inne, niż to co normalne. a autyzm fascynuje mnie od dawna, jako zamknięcie i jako otwarcie na inne wymiary - na przykład ten koń, który chce zjeść chłopaka. wystarczy spróbować poczuć się tak, jak człowiek, który wie, że koń chce go zjeść i w głowie powstaje zupełnie coś nowego.
niedziela, 01 czerwca 2008
niech mnie ktoś przytuli...