Skopiuj CSS
wtorek, 08 listopada 2011
Chodzę z liśćmi w kieszeniach, jeszcze nie muszę odpowiadać na sto różnych pytań, ale wiem już, że "telefon jeś dupi", "pan siel lobi, to tuchaś jeś teź" i taki dialog:
Samiec opowiada bajkę:
- Jak będziesz duża, to przyjedzie do ciebie książę na białym koniu..."
Jajco:
- Nie!
- Nie? A kto przyjedzie?
- Cisiu! [czyli Kryzys]

W robocie dziwnie, zwolnienia za zwolnieniami, a mimo to jakoś tak... Nie wiem, jak polecę, to uznam to za kopniak w dupę, który mnie zmusi do zmiany pracy.
19:32, dziewczynalenina , pamiętnik
Link Komentarze (1) »