Skopiuj CSS
poniedziałek, 30 stycznia 2012
Można książki pisać o niej. Słodka przylepa, owija sobie wszystkich dookoła palca, śpiewa, tańczy, recytuje, wiatr w mieszkaniu, po czym nagle znika, bo dorwała kredki i rysuje. Potrafi dwie godziny siedzieć i rysować. Teraz odkrywa kolorowanie. Tak, że Mad, jej ADHD z brzucha się nie objawia poza mną, przynajmniej nie cały czas. Logicznie więc Twój Kubin może być bardzo spokojnym dzieckiem :). Jajo potrafi również leżeć i oglądać książki, jeśli tylko ktoś siedzi obok niej i jej pomaga.

Póki co - zdrowa jak ryba, ma tylko dni braku apetytu, kiedy nie da się jej NIC wcisnąć do ust. Poważnie. Normalnie je bez wybrzydzania, po czym nie smakuje jej nic. Na szczęście dzisiaj ma ten lepszy dzień.

I na porządku dziennym jest: "Tocham Cię". Kocha wszystkich - ciocię, babcię, dziadka, wujka, mamę, tatę, Żujcię, kotka, misia, pieska, choinkę [masakra. Jak my mamy to pieprzone drzewo spalić, jak ona na każdą wzmiankę o tym wybucha płaczem i przytula się do opadających igieł? Mama Samca już swoją wywaliła, ale ona miała małą, taką łatwiej zniknąć, niż trzymetrową prawie...], ptaszki, książki, lalki...

Sama słodycz.
14:57, dziewczynalenina , pamiętnik
Link Dodaj komentarz »
Właściwie to strasznie dużo się dzieje. W świecie, Polsce, w mojej rodzinie.

Jesteśmy po ślubie Kasztanka. Rozkoszna była, śmiała się przez cały ślub, za to Maczo brzmiał, jakby miał zemdleć. Ale już po. Następnie Kazek wyskoczył, że on i E też chcą od razu, ale Aja poprosiła ich, żeby dali jej odetchnąć z pół roku. Niby padła data na grudzień, ale w międzyczasie zmarł dziadek Kazka, więc raczej przełożą jeszcze trochę. Po czym dowiedzieliśmy się, że Gilon z Iownką też. Oni już na pewno, nawet na nauki przedślubne chodzą i knajpę zarezerwowali, a ja nie umiem się zdecydować na sukienkę jakąś... Tak naprawdę żadna mi się nie podoba... Bo powinna być obcisła, na ramiączkach i bez ozdób. Ewentualnie bardzo luźny dół, żeby się mocno kręcił, jak będę tańczyć. O ile nas zaproszą na wesele, ale chyba mój własny brat tego by mi nie zrobił.

Chciałabym Iownce zrobić panieńskie, zwłaszcza, że w naszej rodzinie jest już trochę dzieci, więc ten wieczór mógłby być przedszkolny. No, i szkolny, bo przecież Pędzelka nie mogę nie zaprosić, a ona już damą dziewięcioletnią jest!

Nadal nic nie wiem o ACTA. Dostaję sprzeczne informacje. Najpierw zasypano mnie linkami na fejsie, których nie mogłam otworzyć. Potem parę informacji przekazał mi Samiec. Potem Kryzys powiedział, że usiłował przeczytać, ale nie doszedł do niczego niepokojącego. Więc nic nie wiem. Ogólnie - jeśli chodzi o internet, to mi to zwisa, mogę bez niego przeżyć [a Ci, co oglądają częstotliwość moich wpisów na fejsie niech się nie śmieją, jak jest, to korzystam, jak nie będzie, to trudno]. Wiadomo, w momencie, kiedy się zacznie zamykanie za ściąganie, to kapa, moi teście i rodzice będą zagrożeni, bo u nich ściągamy. Ale gdyby artyści rzeczywiście mieli być przeciwni piractwu [a większość, z tego, co słyszę, nie jest], byłoby to strzałem w stopę, bo dobre albumy się wybronią. Wiadomo, w Polsce dystrybucja utyka, sklepy muzyczne są już coraz rzadszym gatunkiem, przez piractwo właśnie.

O czym ja chciałam?

A! Idę na koncert Oedipus. O ile będą bilety. Mega ma szansę zrehabilitować się za to, że jest beznadziejnym klubem do koncertowania. Zespół poznałam przy okazji "Give me a chance", ta piosenka wydała mi się świetna, ale jak przesłuchałam cały album, na którym jej nie ma, jakiś wcześniejszy, to stwierdziłam, że nie do końca oddaje ona klimat twórczości, która jest w sumie równa i taka, że marzę o tym koncercie, bo okazję do wyskakania się będę mieć na pewno...
14:50, dziewczynalenina , pamiętnik
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 stycznia 2012
Are you sure, MyMale, że chcesz to przeczytać?
piątek, 06 stycznia 2012
Nowy rok zaczął się od zmiany ze znielubianą przeze mnie osobą, więc cieszę się, że ten pierwszy tydzień minął, kosztował mnie bóle brzucha, ale już po. Właściwie jest dwoje ludzi w robocie, którzy potrafią nieświadomie, a czasem nawet wbrew swoim zamierzeniom zepsuć mi humor.

Z Jajcy już całkiem duża panna się robi. Humorzasta i uparta, aż czasem ręce opadają, nie wiem, jak Samiec znosi te nasze kłótnie, chyba ma jakiś wyłącznik w mózgu.

Zima jest w tym roku do dupy. Zero śniegu, zero przyjemności wizualnych z tym związanych. Wygrałam płytkę Chrisa Cornella na Esce Rock za niespodzianki pierogowe. I kalendarz. I czekam na przesyłkę.

Poza tym to znowu ja i nadal nie mam czasu na internet. Schudnąć udało mi się nie, wszystko w normie, tylko głowa czasem nawala. I bardzo opornie piszę opowiadanie. Baaaardzo.
04:07, dziewczynalenina , pamiętnik
Link Dodaj komentarz »