Skopiuj CSS
środa, 28 stycznia 2009
koza margola urodziła wielką babę - prawie trzy i pół kilo. maja faustyna. nie wpadnę do niej do szpitala, bo zajob w robocie, jestem wykończona. owszem, troszkę pochlipałam sobie, ale tak się cieszę, że ma to za sobą i na dodatek nie popękała.

ja nadal taka pokurczona, mad gdzieś w pizdu daleko, casa mnie wkurza, mógłby mi się przydać, ale nie.

i mam szalone sny...
18:20, dziewczynalenina , pamiętnik
Link Dodaj komentarz »
babski comber. niestety, ewa się rozłożyła i muszę przyjść do pracy. z dwojga złego wolę, że poszła na L4, niż żeby miała siedzieć i zarażać. czekamy teraz na rodzynka, bo ma do końca tygodnia, a potem chyba pójdzie kasia, bo wygląda niewyraźnie i to nie dlatego, że nie mam okularów.

spać.

a dziś miałam pierwszą turę castingu na nowszy model.
kto ciekaw, ten sms. numer na nk.
chyba :)
07:36, dziewczynalenina , pamiętnik
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 stycznia 2009
najszczęśliwszym w tejc chwili worem na świecie. na pp - błogostan, na beja nie zaglądam, koza osatnio była w dobrym humorze, iwonka urodziła córeczkę, zdjęcia na nk - jest w moich znajomych, chyba tylko jedną iwonkę mam, to można zobaczyć, w pracy spokój [mimo wszystko, ale zmęczona jestem/byłam], a w domu...
z lepszym nastrojem, bardziej samokrytycznym, kładę się do łóżka po nocce.
niedziela, 25 stycznia 2009
i są niechętki. nie wiem, czemu - no, przecież powinnam być w rozkwicie, ale niestety, chyba przegapiłam owulację i myśl o @ mnie boli. jednak zależy mi na dzieciaku bardziej, niż mi się wydawało...
sobota, 24 stycznia 2009
magiczny element kobiecego stroju.
niedziela, 18 stycznia 2009
wolny dzień nie jest dniem wolnym, kiedy samczysko idzie do pracy. miałam nadzieję, że po niego nie zdzwonią, ale...
sobota, 17 stycznia 2009
samiec po raz kolejny oblał egzamin. z dobrych wiadomości: już nie jest AŻ TAK chory. tylko troszkę.
środa, 14 stycznia 2009
znalazłam parę ciekawych, które mnie uśmiechnęły...
poniedziałek, 12 stycznia 2009
kosmiczny czas dla mnie, ale nie śpię już od rzeciej. skończyłam córkę robrojka i pisałam sobie troszkę.
niedziela, 11 stycznia 2009
na pewno będę wyglądać lepiej, niż ta modelka...
tamten się owiera jako dreams in digital, teraz podrzucam stitches, u ruskich jest wszystko...
oj, normalnie dawno takiej fazy nie miałam.
sobota, 10 stycznia 2009
oczywiście wszystko w normie, ale ja tego tak nie lubię...
wtorek, 06 stycznia 2009
rzeczywiście napisałam, że w planach mam ślub. ale zastanawia mnie, jak moja przyjaciółka mogła to wziąć tak poważnie i konkretnie, że pytała "to kiedy?", skoro wie, a może nie wie, że mój ślub był planowany na 2006 rok, względnie czerwiec 2007. hehehe. a kiedy był, o już ona najlepiej wie :)
czwartek, 01 stycznia 2009
ten rok jest rokiem nadziei. mam nadzieję, że przy nadziei również będzie.