Blog > Komentarze do wpisu

Płacz

Dzisiaj rano Jana wyjechała na zimowisko z zuchami. Nieco zepsuł jej humor fakt, że jechała też koleżanka Emi, więc na starcie zaczęły się obawy, czy nie będzie musiała się dzielić kuzynką z kimś innym, ale mimo to myślę, że wszystko się ułoży.

Kiedy szliśmy do domu, powiedziałam coś w rodzaju: "Teraz ty pójdziesz do pracy, a ja będę sobie leżeć i płakać", na co Lenin zareagował nieco nadopiekuńczo, co z kolei mnie rozśmieszyło.

Bo tak naprawdę - jesteśmy razem 16 czy 17 lat, znamy się dobrze, znamy swoje reakcje, a on nadal nie przyjął do wiadomości, że płacz jest jak kąpiel (oczyszcza wnętrze, co podobno nawet naukowo udowodniono, podobno łzy wypłukują hormony stresowe z organizmu), ewentualnie jak męski pobyt w kiblu (wtedy przychodzą do głowy najlepsze rozwiązania). Płacz nie jest tragedią, nie jest jakimś mega bolesnym przeżyciem, wręcz przeciwnie. Pomaga się pozbierać, pomaga poukładać wszystko w głowie. To najlepszy sposób na to, żeby się znieczulić. Nic tak nie działa, jak płacz. Nawet płacz, który polega na użalaniu się nad sobą. O ile się człowiek nie zapętli (mimo wszystko - mam chyba za pozytywne podejście do życia, żeby móc to długo uprawiać), to sam w końcu dochodzi do miejsca, z którego śmieje się ze swoich negatywnych myśli.

Nie płakałam. Zrobiłam sobie śróddniową drzemkę, co postawiło mnie na nogi, posprzątałam, przesunęłam kilka mebli, napaliłam w piecu i zrobiłam gulasz z tuńczykiem. I naprawdę robiłam to wszystko z przyjemnością.
piątek, 02 lutego 2018, dziewczynalenina

Polecane wpisy

  • Księga skarg i zażaleń.

    Jak łatwo mnie zastraszyć, zamknąć w klatce obaw. Wczoraj wizyta w sklepie zoologicznym - musieliśmy kupić siano dla gryzaków, przy okazji rzut oka do sprzedawa

  • Bezsensowna bezsenność

    Jak zwykle po nockach, tyle że tym razem mam 4 dni na dojście do siebie. To znaczy: już dwa i pół. Jak bardzo muzyka pomaga mi w pracy, dowiedziałam się, gdy pe

  • Jak dziecko

    Jestem podjarana Wigilią, zawsze tak mam. Brakuje mi tylko śniegu za oknem. Nie mogę się doczekać zebrania nad stołem, nie mogę doczekać się tego specyficznego