Blog > Komentarze do wpisu

Trudności

Są takie życiowe kąski, którymi można się zadławić. Po których nie da się do końca żyć.
Ja jeszcze nie wierzę, nie czuję tego. Wrzuciłam sobie zdjęcie Moni na pulpit i patrzę, nie umiem sobie wyobrazić, że życie się kończy. Że kogoś może braknąć. A przecież ja jej nie miałam na co dzień, co z tymi, którzy muszą żyć, co chwila orientując się, że stare przyzwyczajenia już nie pasują do rzeczywistości?

Usłyszeć w pracy wyrazy współczucia, a za jakiś czas od tej samej osoby pytanie o to, czy piszę się na imprezę... Bezcenne. Właściwie nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać. Bardziej chyba jednak płakać, bo pierwsza myśl to o tym, że imprezy lubię tylko w towarzystwie rodziny, a teraz tak pusto.

Było jeszcze jedno zdanie, które ubodło bardziej. Nie pytajcie, jakie, ale klękłam wewnętrznie po prostu...
niedziela, 12 listopada 2017, dziewczynalenina

Polecane wpisy

  • Spełnianie marzeń

    Dwa tygodnie temu byliśmy w Majstrze po lampkę dla Jany. Niestety, w Majstrze mają też dział zoologiczny. Wielkie woliery z różnymi papugami przyciągnęły nasz w

  • Płacz

    Dzisiaj rano Jana wyjechała na zimowisko z zuchami. Nieco zepsuł jej humor fakt, że jechała też koleżanka Emi, więc na starcie zaczęły się obawy, czy nie będzie

  • Wyrzuty sumienia

    Ostatnio ciężka rozmowa o tym, co czujemy po śmierci Moni. Że mamy wyrzuty sumienia, że nikt jej nie chwycił za kudły i nie potrząsnął. Że nie marudził jej, że