Blog > Komentarze do wpisu

Leżę i wyję

Dwa dni w łóżku, poważnie. W poniedziałek i wtorek delikatnie sprzątałam, bez pośpiechu, bo słaba byłam, jak nie wiem, co, a środa i czwartek już w poziomie. Kurde, jak jakaś staruszka. Jana wstaje rano, nie wiemy o której (chodzi spać, jak w zegarku, o dwudziestej pierwszej), robi sobie śniadanie, ubiera się. Potem pół dnia czyta książki (dzisiaj "Bestiariusz słowiański" i "Sto jeden dalmatyńczyków" - Mamo, ta książka jest super!)
Nie wiem, co mieli na myśli ludzie, którzy mówili, że najlepsze dziecko jest do końca drugiego roku życia, im jest starsza, tym lepsza mi się wydaje.
Ok, nie jestem najlepszym przykładem matki. Lubię z dzieckiem pogadać, pobawić się, uczyć razem z nim. Całe to pielęgnowanie, zmienianie pieluch, karmienie, kremowanie zupełnie nie ma dla mnie uroku. Nie, moja córka nie jest moją przyjaciółką, nie zwierzam się jej z moich trosk, raczej rozmawiamy o jej przeżyciach. Tylko tak właśnie jest mi lepiej. Że jest taka duża.
Włączam głośnik, wkładam do niego tę samą kartę, którą mam w pracy i delektuję się muzyką, śpiewam sobie na głos, przeżywam. Rozmawiam z dźwiękami, są takie piękne i mądre (cut cut cut me up and fuck fuck fuck me up).
Na dodatek mam @, więc to jest ten czas, gdy jestem pełnią łagodności, chociaż osłabioną i bladą, ale jednak bardzo miłą.

Nie umiem nie być zazdrosna. Właściwie nie wiem, jak to jest, czasem, jak np: dzisiaj, czuję się ufna i spokojna, ale za dziewięć dni będzie koszmar. Uwierzcie, jeśli macie zazdrosnego partnera/zazdrosną partnerkę, można jemu/jej tylko współczuć. Wy zawsze możecie od niego/niej odejść.
Zazdrość zostaje, a każde nadużycie zaufania okalecza.

I takie tam, cut right in me, cause I am made of scars.

PS: Nie wiedziałam, że bezczynność bywa taka przyjemna, nawet jeśli wymuszona. Owszem, chętnie wrócę do pracy, ale... Siedzenie z samą sobą nie jest takie złe. Czyżbym się już ze sobą dogadała?
czwartek, 06 lipca 2017, dziewczynalenina

Polecane wpisy

  • Małe zwierzę

    W czwartek pożegnaliśmy Milę. W sumie nie wiadomo, co ją rozłożyło. Chwyciła jakieś przeziębienie, niestety, leczenie nie przyniosło poprawy, trzeciego dnia już

  • Corey Taylor

    Na fali informacji pewnego radia z kilku ostatnich miesięcy, kiedy co drugi artykuł ma w tytule "Slipknot", "Corey Taylor (Slipknot/Stone Sour),

  • Senność

    Nie będę pisała o zaletach urlopu. Nie napiszę też o plusach wypoczynku właśnie nad Zalewem Sromowickim i Czorsztyńskim. Napiszę o traumach. Idąc do Niedzicy mi