Blog > Komentarze do wpisu

Po pogrzebie

Nie pomogło w uświadomieniu sobie nieuchronności śmierci. Zupełnie mnie rozbiło, nie byłam w stanie podejść do rodziny, coś mnie wmurowalo w ziemię. Patrzę na Samca i tak bardzo cieszę się, że jest żywy. Dopiero teraz zaczyna do mnie docierać znaczenie telefonu z poniedziałku, że Grzegorz nie żyje. 

Na pogrzeb przyjechała delegacja w postaci wszystkich tych, którzy mogli. Rozmowy skupiały się na tym, co by powiedział, jakby był wśród nas.

Cholernie duże miał poczucie humoru. Zostawił po sobie pustkę. Teraz muszę się z tym przespać i przyzwyczaić do myśli, że doszła kolejna osoba, która będzie do mnie przychodzić w snach.

Mam nadzieję, że spotkamy się tam wszyscy kiedyś.

czwartek, 18 maja 2017, dziewczynalenina

Polecane wpisy

  • Płacz

    Dzisiaj rano Jana wyjechała na zimowisko z zuchami. Nieco zepsuł jej humor fakt, że jechała też koleżanka Emi, więc na starcie zaczęły się obawy, czy nie będzie

  • Wyrzuty sumienia

    Ostatnio ciężka rozmowa o tym, co czujemy po śmierci Moni. Że mamy wyrzuty sumienia, że nikt jej nie chwycił za kudły i nie potrząsnął. Że nie marudził jej, że

  • Schematy szczęścia

    Kiedy spotyka się po latach człowieka i zaczyna się opowiadać, w jakim punkcie się jest, często to dobry moment na podsumowanie. Ciężko mi czasem określić się t