Blog > Komentarze do wpisu

Po pogrzebie

Nie pomogło w uświadomieniu sobie nieuchronności śmierci. Zupełnie mnie rozbiło, nie byłam w stanie podejść do rodziny, coś mnie wmurowalo w ziemię. Patrzę na Samca i tak bardzo cieszę się, że jest żywy. Dopiero teraz zaczyna do mnie docierać znaczenie telefonu z poniedziałku, że Grzegorz nie żyje. 

Na pogrzeb przyjechała delegacja w postaci wszystkich tych, którzy mogli. Rozmowy skupiały się na tym, co by powiedział, jakby był wśród nas.

Cholernie duże miał poczucie humoru. Zostawił po sobie pustkę. Teraz muszę się z tym przespać i przyzwyczaić do myśli, że doszła kolejna osoba, która będzie do mnie przychodzić w snach.

Mam nadzieję, że spotkamy się tam wszyscy kiedyś.

czwartek, 18 maja 2017, dziewczynalenina

Polecane wpisy

  • Granice...?

    Jako wielbiciel zwierząt mam na fb pozaznaczane różne organizacje działające na rzecz zwierząt, uświadamiające, grupy wsparcia dla posiadaczy i takie tam. Ostat

  • Dorośli

    W dorosłym nauczyłam się trudnej sztuki unikania. Unikania odpowiedzi - choć w mojej naturze leży gadanie bez myślenia, zupełnie bez zgłębiania, jakie będą kons

  • Jak zmienia nas życie

    Szesnaście i pół roku związku to dużo w naszych czasach. W pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, czy to, co jest centrum tego stanu to rzeczywiste potrzeby,