Blog > Komentarze do wpisu

Przed-Walentynki

Tak naprawdę, to bardzo tego potrzebowałam. Nie "chciało mi się" [co nie znaczy, że mi się nie chciało :)], ale właśnie potrzebowałam. Początek orgazmu umiejscawiam w okolicach szyi i jestem zadowolona z takiego stanu rzecz, a reszta świata niech szuka sobie punktu G i od niego uzależnia szczytowanie. Ja mam nadwrażliwe oczy, uszy, nos, język i skórę, więc tam mi się to dzieje, poza strefami zwanymi intymnymi. Cała jestem intymna. Proszę nie dotykać, proszę się nie zbliżać, nie mówić, nie wyglądać.

Zdecydowałam również, że nie pasuje do mnie patologicznie patetyczny ton rozmowy o macierzyństwie. Moja córka jest potworem i zakochała w sobie Samca, nawet stwierdził, że Żaba ma uśmiech sapera - rozbrajający.

Teoretycznie chciałabym napisać o moich pierwszych w życiu udanych Walentynkach [pewnie dlatego, że zrobiliśmy je sobie dzień przed...] wiersz, ale to potem, kiedyś.

Lekkie spięcia z mamą Samca, nie ważne o co, ale tak, cholernie cieszę się, że mam córkę i nie będę miała kiedyś synowej, w której mi będzie przeszkadzało to, czego mi brakuje, skoro mam tylko synów. Przytulam się do Żaby, łapię się na tym, że prawie jej nogi przygniatam, zaskoczona, że tak daleko już sięga.

A żel z Durexa zadziałał.

:)
niedziela, 14 lutego 2010, dziewczynalenina

Polecane wpisy

  • poprawki

    do i stress you up? w końcu pododawałam linki. czytam sobie komiks - jest niesamowity, ryczę ze śmiechu. to tak głupie, ale takie kochane.i czytam, zajadam się

  • koza czeka

    seksu nie ma u mnie możliwości są zwykle, tylko w trakcie okazuje się, że nie mogę jednak. i to jest straszne. ale samczysko jest pod tym względem cierpliwy i k

  • takie tam

    paskud mnie rozdrażnił... pozytywnie... najgorzej jest, jak jemu się też chce. z jednej strony nie powinnam, ale jak tu odmówić, człowiek myśli sobie tylko tros

  • Złość.

    Nie fajnie, kiedy partner Siostry ładuje ci się do łóżka, kiedy śpisz. I nie ważne, z jakich powodów to robi i czy akurat jest pijany. A jeszcze mniej fajnie, k

  • Niedziela.

    W piątek dwa telefony z zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną. Jedną w poniedziałek w Poznaniu, druga we wtorek w Szczecinie. Zadowolenie. Ale też zabieganie,

Komentarze
Gość: tofika, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/02/14 15:20:53
a ja będę miała synową... ale jeszcze o tym nie myślę ;)
na razie myślę o tym, że adasiowi najlepiej śpi się na rękach, np. teraz, a jak tylko włożę go do kołyski, to zaraz się budzi. masakra.

i też ma rozbrajajacy uśmiech coć nawet o tym nie wie ;)
-
2010/02/15 14:38:19
ja za to miałam po-walentynki fajne, czyli dziś rano, kiedy w lodówce zastałam nieszczęsną śródziemnomorską pastellę z suszonymi pomidorami i liścikiem, że to dla Madzina + emotowy buziak. bo wczoraj to było chujowo, cóż... nic na siłę.