Blog > Komentarze do wpisu

dziecko

kurde no... pojechałam do silesii. weszłam, włożyłam reklamówkę do szafeczki, odeszłam od tesco, nagle słyszę: -basia? patrzę, a to tusia, jeszcze drobniejsza z twarzy, niż ją pamiętam. wpadłyśmy sobie w ramiona, chyba nawet mnie troszkę podniosła [tak to bywa, ma ok 180 wzrostu]. potem słysze drugie: -basia? a to kozusia margolcia. i też uściski, a gdzieś z oddali machał mi marcin i w wózku sklepowym, na nosidełku leżał mikołaj. podeszłam do niego, spał, przez chwilę patrzyłyśmy na niego, jak stroi miny, tusia pyta: -a ty go wcześniej widziałaś? ja: -nie! ona: -a tego? i pokazała na swój brzuszek. dopiero wtedy zauważyłam. taki śliczny, piłeczkowy. kochaniutki. po prostu szok. nie mogłam wyjść ze zdumienia. jeszcze niedawno mb109 mówił mi, że ten jej maciek, to najpierw chce się ustawić, potem ciocia hela mówiła, że nie, oni teraz będą spłacać kredyty, chociaż może to drugie to była zmyłka. nie no, co za rodzina. chwilami czuję się jak w wariatkowie. ale jest miło. płakać mi się troszkę chciało, ale już przeszło. poczekam. mikołajek śliczny. taki okrągły na buzi, już nie pomarszczony, miny wali takie, że aż nie da się wzroku oderwać... niesamowite są dzieci.
poniedziałek, 02 października 2006, dziewczynalenina
Tagi: rodzinnie

Polecane wpisy

  • Przed-Walentynki

    Tak naprawdę, to bardzo tego potrzebowałam. Nie "chciało mi się" [co nie znaczy, że mi się nie chciało :)], ale właśnie potrzebowałam. Początek orgazm

  • co gorsze?

    I can feel so unsexy for someone so beautifulSo unloved for someone so fineI can feel so boring for someone so interestingSo ignorant for someone of sound mind

  • kolejny remont

    nie to, żeby mi się nie chciało, ale nienawidzę remontów... czytam baśnie andersena, coby dzieciaka nie zamęczać nieodpowiednią, czy zbyt ambitną lekturą. i dos

  • Złość.

    Nie fajnie, kiedy partner Siostry ładuje ci się do łóżka, kiedy śpisz. I nie ważne, z jakich powodów to robi i czy akurat jest pijany. A jeszcze mniej fajnie, k

  • Niedziela.

    W piątek dwa telefony z zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną. Jedną w poniedziałek w Poznaniu, druga we wtorek w Szczecinie. Zadowolenie. Ale też zabieganie,

Komentarze
Gość: mruwa, *.52.jawnet.pl
2006/12/27 22:44:10
Bo...dzieci są kochane... :)
-
Gość: progresista, 195.150.178.*
2007/07/03 10:17:52
A jednak można :-)

Pozdrawiam